Jak zachęcić dzieci do ruchu?

W ciągu ostatnich kilkunastu lat wzrósł stopień otyłości i to nie tylko wśród osób dorosłych, ale również wśród dzieci. Z roku na rok średnia aktywność fizyczna dzieci i młodzieży obniża się. Duży odsetek dzieci w wieku szkolnym obok nadwagi ma wady postawy, zaburzenia koordynacji ruchowej, bóle kręgosłupa czy też słaby układ sercowo-naczyniowy. Główną tego przyczyną jest brak ruchu. Czas przeznaczony na aktywność fizyczną ogranicza się do minimum. Większość czasu wolnego spędza się przed komputerem lub telewizorem. A dorośli? Dom, praca, dom, praca, zmęczenie… Oczywiście możemy się usprawiedliwiać: ciężkim dniem w pracy czy w szkole, niesprzyjającą pogodą. Zawsze znajdzie się powód, by nie wyjść chociażby na spacer (o aerobiku nie wspominając!). Lenistwo czy brak motywacji? Być może jedno i drugie. Choć przez chwilę spójrzmy z boku na swoje życie. Czy przypadkiem nie brakuje w nim odrobiny więcej ruchu? Czy nie czujemy się ociężali i nie mamy na nic ochoty? Obserwujmy dzieci: czy czerpią z nas przykład i całe popołudnie spędzają na oglądaniu telewizji? Takie złe nawyki prędzej czy później mogą odbić się na ich zdrowiu. A przecież każdy z nas chciałby cieszyć się dobrym zdrowiem jak najdłużej. Brak motywacji i złe przyzwyczajenia stanowią główny powód wzbraniania się przed wszelkiego rodzaju aktywnością. Ruch i inne formy aktywności fizycznej powinny znajdować się na pierwszym miejscu, niezależnie od pory roku czy nastroju.

„Czym skorupka za młodu nasiąknie…”

W pierwszej kolejności spójrzmy na dziecko. To ono czerpie przykład z nas, dorosłych, przejmuje zwyczaje, jaki zaobserwuje w ciągu pierwszych lat swojego życia. Małe dziecko jest ciekawe świata, ruchliwe i aktywne we wszystkich sferach swojego świata. Rodzic w żadnym wypadku nie powinien go ograniczać, wręcz przeciwnie, ma zachęcać do zabawy – nie tylko tej z klockami, ale również zespołowej z bratem, siostrą, rówieśnikami. W ten sposób dziecko doświadcza pewnej formy ruchu poprzez zabawę, ale również uczy się współdziałania. Otoczenie dziecka powinno stwarzać warunki, które będą przyczyniać się do rozwoju jego aktywności. Pamiętajmy, że świat szybko idzie naprzód. Postęp cywilizacyjny, a co się z tym wiąże nieustanny pośpiech, siedzący tryb życia i choroby cywilizacyjne – to wszystko przemawia za tym, by RUCH wynieść na pierwsze miejsce. Zaszczepmy w naszych najmłodszych dobre nawyki, tak by w przyszłości nie dotknęła ich otyłość. To właśnie rodzice powinni stanowić wzór, a ich nastawienie do sportu i ogólny tryb życia są bardzo istotne, jeśli chodzi o kształtowanie właściwych nawyków. Wspólne spędzanie czasu w ruchu powinno stać się czymś naturalnym, tak jak codzienne jedzenie śniadania. Być aktywnym można przede wszystkim w domu! W naszym codziennym rozkładzie dnia powinien znaleźć się czas na regularne ćwiczenia rodzinne. Warto razem się gimnastykować, ćwiczyć koziołki, uczyć się tańca. Można wprowadzić odrobinę rywalizacji i zorganizować zawody w skakaniu na skakance lub na najdłuższy skok w dal. Jeśli mamy taką możliwość, powieśmy w bezpiecznym miejscu kosz, tak by wspólnie móc trenować koszykówkę. Dobrym rozwiązaniem mogą okazać się wycieczki rowerowe, wyjścia na basen lub łyżwy. Każde ze wspólnych zajęć oprócz tego, że doskonale poprawia humor, przede wszystkim dotlenia organizm i poprawia krążenie. Być może Panie część swojego wolnego czasu spędzają na aerobiku lub siłowni. Sprawdźcie, czy dany klub fitness posiada ofertę dla dzieci. Wówczas poniekąd spędzicie czas ze swoją pociechą, która będzie zażywać ruchu tuż obok. Również organizując wolny czas dzieciom, warto wybrać się większą grupą, np. z dziećmi zaprzyjaźnionych rodziców, do pobliskiego parku lub lasu i wprowadzić jak najwięcej zabawy oraz jednocześnie współzawodnictwa. Sztuką jest zachęcić oporne dziecko do aktywności. Grupowa aktywność może wzbudzić w osobie biernej chęć pokazania się, a wtedy energia zostanie wyzwolona. Pamiętajmy o tym, że aktywne dzieci są zdrowsze, lepiej śpią i lepiej się rozwijają. Tylko od naszego nastawienia zależy, czy aktywność stanie się sposobem na życie. Jakże miło jest wspólnie spędzać czas w ruchu i na świeżym powietrzu.

Oby takich chwil było jak najwięcej! Realizujmy nowe pomysły, np. spotkania towarzyskie można organizować nie tylko w domu (siedząc za stołem). Dobrym rozwiązaniem mogą się okazać wyjścia na lodowisko, wypady na biwak lub odwiedziny pobliskiej hali sportowej. Ważną zasadą jest to, żebyśmy my sami – dorośli, pokochali sport. Wówczas zdecydowanie łatwiej będzie nam zaszczepić tę miłość u dzieci. Jeśli większość czasu spędzamy na kanapie, a do pobliskiego sklepu podjeżdżamy samochodem, trudno będzie przekonać dziecko chociażby do wyjścia na spacer. Z drugiej strony, gdy dziecko widzi, że lubimy jazdę na rowerze, na nartach czy grę w tenisa, jest duże prawdopodobieństwo, że to też stanie się jego stylem życia. Zamiast (w zależności od wieku) zabawek lub kolejnej gry komputerowej warto sprawić dziecku radość piłką, badmintonem, łyżwami, które wyzwolą w nim potrzebę ruchu. Jeśli dziecko lubi być w ciągłym ruchu, może zrodzić się pytanie, czy nie zażywa go zbyt dużo? Okazuje się, że dziecko powinno być aktywne co najmniej godzinę dziennie, tak by zachowało dobrą kondycję. Dziecko, podobnie jak dorosły, w naturalny sposób odczuwa potrzebę ruchu i odpowiednio go sobie dawkuje. Dlatego nie należy ciągle powtarzać sformułowań w stylu „siedź spokojnie”, „nie biegaj” itp. Brak aktywności nie jest zalecany. Nasze pociechy się wtedy męczą, słabo się koncentrują oraz nierzadko narażone są na wady postawy. Warto obserwować dzieci i podejść do każdego z nich indywidualnie. Może się okazać, że niekoniecznie każde w równym stopniu będzie lubiło daną zabawę lub uprawiając dany sport, będzie się czuło jak ryba w wodzie. Przecież my, dorośli, też mamy własne upodobania.